Piłkarze z rocznika 2013 Włókniarza Zgierz zainaugurowali nowy sezon ligowy meczem u siebie. Ich przeciwnikiem była Jutrzenka Bychlew, która w poprzednich rozgrywkach triumfowała w lidze okręgowej. Mimo ambitnej postawy, podopieczni trenera Marcina Siudaka musieli uznać wyższość rywali, przegrywając 2:6.
Przebieg spotkania
Pierwsza połowa nie ułożyła się po myśli gospodarzy. Seria błędów we własnych szeregach sprawiła, że do przerwy przegrywali już 0:3. Po zmianie stron zespół Włókniarza zyskał nadzieję na korzystniejszy wynik za sprawą Tymona Tereszczaka, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców – najpierw w 28. minucie, a następnie w 2. minucie drugiej połowy. Dzięki tym trafieniom mecz nabrał rumieńców, a zgierzanie zaczęli odważniej atakować.
Niestety, w 65. minucie jeden z zawodników gospodarzy otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę, co znacząco osłabiło drużynę i ostatecznie przekreśliło szanse na odwrócenie losów rywalizacji. Mimo to, jak podkreślają trenerzy, zespół pokazał charakter i przez długie fragmenty gry potrafił dotrzymać kroku mistrzowi ligi z ubiegłego sezonu.
Postawa zespołu
Mimo porażki, w drużynie Włókniarza można znaleźć pozytywy. Młodzi zawodnicy udowodnili, że potrafią walczyć z wymagającym przeciwnikiem i nie odstawali od niego pod względem piłkarskim. Jak czytamy w relacji klubu: „Wielkie dzięki za walkę i zostawione serce na boisku”. To z pewnością budujący prognostyk przed kolejnymi spotkaniami w sezonie.
Zespół trenera Marcina Siudaka będzie teraz pracować nad eliminacją błędów indywidualnych, które w tym meczu kosztowały ich utratę bramek. Liczy się jednak to, że drużyna potrafiła zareagować i walczyć do końca, co może zaprocentować w przyszłości.
Źródło: ZKS Włókniarz Zgierz
Fot. facebook.com

