Obchodzony 4 października Dzień Tkaczki to w Zgierzu okazja, by przypomnieć, że miasto przez dekady było nie tylko ośrodkiem produkcji, ale i ważnym centrum edukacji włókienniczej. Historia zgierskiego szkolnictwa zawodowego pokazuje, jak od podstaw budowano kadry dla jednej z kluczowych gałęzi przemysłu w regionie.
Od przyuczania w fabrykach do systemowej edukacji
Przez ponad sto lat – od 1821 roku aż do wybuchu II wojny światowej – zgierscy przedsiębiorcy sami przyuczali nowych pracowników do zawodu. Kadra kierownicza w dużej mierze rekrutowała się spośród specjalistów spoza Polski. Wojna przyniosła dewastację zakładów i wywóz cennych maszyn przez okupanta. Gdy tylko nastała wolność, zaczęto zabezpieczać ocalały park maszynowy i przygotowywać grunt pod wznowienie produkcji.
Powstanie szkoły włókienniczej
Już w lutym 1946 roku Zgierskie Zjednoczenie Przemysłu Wełnianego zwróciło się do Ministerstwa Przemysłu z propozycją utworzenia w mieście szkoły włókienniczej. 26 czerwca 1946 roku resort powołał Szkołę Przemysłu Wełnianego, a jej dyrektorem został Michał Leszczyński. Rok szkolny zainaugurowano uroczyście 1 września w budynku Szkoły Podstawowej nr 4. Naukę na kierunku tkackim i przędzalniczym rozpoczęło 102 uczniów. Aby umożliwić praktyczną naukę, szkole przekazano obiekt po dawnej fabryce Lana przy ulicy Łódzkiej 12, a Zakłady im. J. Dąbrowskiego udostępniły swój park maszynowy.
Uczniowie z regionu i zagranicy
W gimnazjum uczyli się nie tylko zgierzanie – wielu uczniów przyjeżdżało z okolicznych wsi i miast. W roku szkolnym 1947/1948, w ramach pomocy dla Jugosławii, kształciło się tu także 38 obywateli tego kraju. Pierwsza grupa absolwentów opuściła mury placówki w 1949 roku.
Technikum i nowe specjalności
Wyniki nauczania były oceniane na tyle wysoko, że 1 października 1952 roku szkoła otrzymała nazwę Technikum Włókiennicze Przemysłu Lekkiego, a jej absolwenci zyskali prawo do tytułu technika. W roku szkolnym 1955/1956 uruchomiono unikalną w skali kraju specjalność – przędzalnictwo czesankowe wełny. Zakłady im. J. Dąbrowskiego przekazały technikum przędzalnię zgrzebną, którą po modernizacji dostosowano do potrzeb nowego kierunku.
Zjazdy absolwentów i nowy internat
Z okazji dziesięciolecia popularnego „Włókiennika” zorganizowano I Zjazd Absolwentów. Święto obchodziło wówczas 205 przędzalników i 249 tkaczy wykształconych w Zgierzu, pracujących później w przedsiębiorstwach w Zgierzu, Kaliszu, Aleksandrowie Łódzkim, Ozorkowie, Złocieńcu, Sosnowcu i innych miastach. Ważnym momentem było przeniesienie szkoły z lokalu Liceum Ogólnokształcącego im. Staszica przy placu Kilińskiego do gmachu przy ul. Sokołowskiej 2 – sąsiednie skrzydło zajmowało wtedy Technikum Chemiczne. Wraz z modernizacją starych i budową nowych zakładów, takich jak przędzalnia Merinotex w Zawierciu czy Ekana w Toruniu, rosło zapotrzebowanie na wykształconą średnią kadrę techniczną.
III Zjazd Absolwentów odbył się w 1971 roku z okazji 25-lecia szkoły. Podpisano wtedy akt erekcyjny budowy nowego internatu przy ul. Łódzkiej 69a, który oddano do użytku w 1972 roku. Czekali na niego szczególnie uczniowie zamiejscowi, dotąd rozlokowani w niedostosowanych budynkach przy ulicach Łódzkiej, 17 stycznia (obecnie Długa) i Komuny Paryskiej (obecnie ks. Rembowskiego), gdzie dominowały łóżka piętrowe, a na posiłki trzeba było chodzić do stołówki przy ulicy Sokołowskiej.
„Dzień Tkaczki to dobra okazja, by przypomnieć włókienniczą historię Zgierza. Jej ważną częścią było kształcenie kolejnych pokoleń pracowników tej branży” – podkreśla Miasto Zgierz.
Źródło: miesięcznik „Zgierz Moja Przestrzeń” nr 11/2023; fot. Biuletyn okolicznościowy z okazji 50-lecia Technikum Włókienniczego, Zgierz 1996, zbiory Muzeum Miasta Zgierza.
Źródło: Miasto Zgierz
Fot. facebook.com

